
Ten artykuł jest również dostępny w języku:
Wpis na blogu autorstwa Christiny Schwann
2 września 2026 r.
Czas czytania: 20 min
Artykuł ten pochodzi z letniego wydania magazynu branżowego ÖKAS „analyse:berg” nr 31 z 2026 r. Zapisz się na prenumeratę „analyse:berg”. Dzięki temu otrzymasz magazyn wygodnie do domu zaraz po wydaniu, będziesz mieć nieograniczony dostęp do treści online, a jednocześnie wesprzesz działalność ÖKAS.
W okresie od 1 listopada 2005 r. do 31 października 2025 r. w Austrii na terenach alpejskich doszło do siedmiu śmiertelnych wypadków z udziałem krów. Ofiarami było pięciu turystów i dwóch hodowców z hal alpejskich. Ostatnie trzy wypadki śmiertelne miały miejsce kolejno w latach 2023, 2024 i 2025. We wszystkich wypadkach z udziałem turystów brał udział co najmniej jeden pies. Jeśli porównamy liczbę ofiar śmiertelnych z liczbą osób, które zginęły w innych wypadkach związanych z wędrówkami pieszymi/wspinaczką górską – a mianowicie 2 083 w ciągu ostatnich 20 lat, czyli średnio 104 osoby rocznie – to wypadki śmiertelne spowodowane atakami krów są niezwykle rzadkie. Jednak obrażenia są zawsze dramatyczne, a konsekwencje dla bliskich ofiar, właścicieli hal i branży turystycznej – katastrofalne.
Christina Schwann
ekolog
Po tym, jak 31 sierpnia 2025 r. tuż przed schroniskiem Austriahütte na Dachsteinie para małżeńska została zaatakowana przez krowy – kobieta przeżyła, odnosząc poważne obrażenia, natomiast mężczyzna zmarł jeszcze na miejscu zdarzenia – niebezpieczeństwo, jakie najwyraźniej stwarzają zwierzęta pastwiskowe, ponownie stało się przedmiotem powszechnej uwagi. Jest to już piąty śmiertelny wypadek z udziałem turystów od 2013 roku. Alpenverein Austria reaguje na tę sytuację, zapraszając na sympozjum i inicjując projekt pilotażowy w regionie, mający na celu poprawę działań na wszystkich poziomach. I jeszcze w trakcie trwania tych prac, 18 maja 2026 r., na szlaku turystycznym wzdłuż rzeki Isel w Tyrolu Wschodnim doszło do kolejnego śmiertelnego ataku krów (wypadek ten nie figuruje w bazie danych ÖKAS, ponieważ nie miał miejsca w terenie alpejskim, lecz w dolinie).
Co się tu dzieje? Czy krowy stają się bardziej agresywne? Czy przyczyną jest zachowanie turystów, towarzyszące im psy, zmiany klimatyczne, czy też nowoczesna hodowla zwierząt gospodarskich, która wiąże się z mniejszym kontaktem między ludźmi a zwierzętami? Na stronach od 58 do 60 przeanalizowaliśmy dane z bazy wypadków ÖKAS z ostatnich 20 lat, uczestniczyliśmy w warsztatach w Ramsau, przeprowadziliśmy wywiady z ekspertami, przejrzeliśmy literaturę i próbowaliśmy zorientować się w sytuacji. Nie jest to jednak takie proste, a obiektywność jest w tej kwestii potrzebna bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ nie ma jednej decydującej przyczyny ani jednego skutecznego środka, który pozwoliłby zapobiegać wypadkom śmiertelnym. Potrzebna jest raczej szersza edukacja, nowe narzędzia do planowania tras, konsekwentna i otwarta współpraca lokalnych podmiotów, a także – co nie mniej ważne – nowa świadomość znaczenia alpejskich pastwisk jako obszaru gospodarczego i rekreacyjnego.
Dane ÖKAS
O jakich wypadkach w ogóle mowa? Jako podstawę wykorzystaliśmy bazę danych wypadków ÖKAS, którą systematycznie przeszukiwaliśmy pod kątem odpowiednich dyscyplin (wędrówki piesze/wspinaczka górska, kolarstwo górskie, wspinaczka, via ferrata, wypadki przy pracy i inne). Ponieważ zdarzenia z udziałem koni lub owiec są niezwykle rzadkie, skupiliśmy się wyłącznie na wypadkach z udziałem krów. Automatyczne wyszukiwanie nie jest tutaj możliwe, ponieważ nie istnieje kategoria „wypadek z krową”. Decydujące znaczenie ma zatem pole opisu, w którym funkcjonariusz lub funkcjonariuszka policji alpejskiej krótko wyjaśnia przebieg wypadku. Opisy tych wypadków sięgają od „poślizgnął się na krowim łajnie”, przez „nie zauważył ogrodzenia pastwiska”, aż po rzeczywiste ataki krów. Pomijając wypadki pośrednie lub związane wyłącznie z infrastrukturą pastwiskową, pozostają te, w których same zwierzęta pastwiskowe odgrywają aktywną rolę. Zdarza się, że wędrowcy zbliżają się do zwierząt, aby zrobić zdjęcie, a gdy krowa wykazuje zainteresowanie i (nieszkodliwe) zbliża się do nich, uciekają i potykają się; dorośli uważają, że dziecko musi usiąść na krowie, albo krowa wykonuje gwałtowny ruch głową, aby
Odpędzając muchy, przypadkowo uderza w przechodzącego tuż obok wędrowca – czyli wypadki z udziałem krów, w których zwierzę lub stado nie zareagowało początkowo agresywnie. W innych przypadkach można natomiast przeczytać, że krowy były niespokojne i aktywnie podbiegały do turystów lub faktycznie ich atakowały – czasami najwyraźniej dlatego, że krowa-matka broniła swojego cielęcia, ale równie często z niewidocznej przyczyny. Często rolę odgrywał zabierany ze sobą pies. W okresie od 1 listopada 2005 r. do 31 października 2025 r. zidentyfikowaliśmy łącznie 208 wypadków z udziałem krów, w których odnotowano 165 rannych i łącznie siedem ofiar śmiertelnych.
Dwa zgony zaklasyfikowano jako „wypadki przy pracy”. Byli to rolnicy zajmujący się hodowlą na halach, którzy z pewnością doskonale wiedzą, jak obchodzić się ze zwierzętami. Nie ulega jednak wątpliwości, że praca z bydłem należy ogólnie do najbardziej niebezpiecznych czynności rolniczych. Każdego roku w Austrii dochodzi do jednego lub dwóch wypadków śmiertelnych w oborze lub na pastwisku. Instytucja ubezpieczeń społecznych dla osób prowadzących działalność na własny rachunek opublikowała nawet osobną broszurę dla rolników zatytułowaną „Hodowla bydła – bezpieczna hodowla zwierząt, budowa obór, dojenie, buhaje hodowlane, pielęgnacja racic, załadunek i przepędzanie” (SG-606, stan na 2026 r., svs.at).
Pozostałe pięć wypadków śmiertelnych miało miejsce podczas wędrówek pieszych/wspinaczki górskiej. Wypadki te miały miejsce w latach 2013, 2014, 2017, 2024 i 2025. W 2026 roku doszedł do tego wypadek w Tyrolu Wschodnim, który jednak, jak już wspomniano, nie figuruje w bazie danych ÖKAS.
Osoby, które odniosły śmiertelne obrażenia, pochodziły – z wyjątkiem jednej osoby – z Austrii, miały od 40 do 85 lat i poruszały się po oznakowanym szlaku turystycznym lub drodze. Trudno jest ustalić jakiekolwiek powiązania, ani jeśli chodzi o wiek, ukształtowanie terenu, warunki pogodowe, porę roku, ani też strukturę stada (np. hodowla krów z cielętami). We wszystkich wypadkach śmiertelnych brał jednak udział co najmniej jeden pies, a zarówno w przypadku ofiar śmiertelnych, jak i liczby rannych (69 osób ciężko rannych, 36 osób z obrażeniami o nieokreślonym stopniu ciężkości, 59 osób lekko rannych) można zaobserwować wzrost w ciągu ostatnich 20 lat: O ile w latach 2005/06–2014/15 średnio odnotowywano 6,8 osób uczestniczących w wypadkach (osoby nieposzkodowane, ranne i zmarłe) rocznie, to w latach 2015/16–2024/25 liczba ta wzrosła już do 14 osób rocznie. Nie znamy liczby niezgłoszonych przypadków niebezpiecznych spotkań z krowami, ale można założyć, że biorąc pod uwagę dużą liczbę osób uprawiających sport rekreacyjny na halach, często dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji.
–> Szczegółowe informacje na temat śmiertelnych wypadków z udziałem krów można znaleźć w artykule „Śmiertelne wypadki z udziałem bydła pastwiskowego w Austrii”.
Alm – miejsce konfliktu: między rolnictwem a miejscem marzeń
Termin „Alm” oznacza górską pastwisko wykorzystywane w celach rolniczych, które nie jest pokryte lasem. Alm to otwarte, zazwyczaj bardzo bogate gatunkowo łąki, które kształtują niepowtarzalny krajobraz Alp i mają szczególną wartość turystyczną. Almy nie są jednak bynajmniej zjawiskiem naturalnym, lecz wynikiem wielowiekowej tradycji rolnictwa górskiego. Presja gospodarcza, tania konkurencja oraz wysokie nakłady pracy prowadzą w wielu miejscach do znacznego spadku liczby eksploatowanych alm – również w Austrii. Jeśli tereny te, położone zazwyczaj poniżej naturalnej granicy lasu, nie będą już koszone ani wykorzystywane jako pastwiska, stopniowo zarastają krzewami, aż w ciągu kilku dziesięcioleci utworzy się tam las pokrywający cały obszar. Wiąże się to ze spadkiem różnorodności biologicznej, utratą tożsamości, zmniejszeniem atrakcyjności turystycznej, a także – przynajmniej do czasu ponownego powstania stabilnego lasu – wzrostem ryzyka wystąpienia zagrożeń naturalnych.(1)
W Austrii jednak każdego roku w miesiącach letnich na 8 000 halach wypasa się około 427 000 zwierząt, z czego 70 procent to bydło. Kraje związkowe o największym udziale wypasu alpejskiego to Tyrol, Vorarlberg i Salzburg.(2)
Hodowla krów matecznych, o której często się wspomina zwłaszcza w kontekście ataków krów, od lat traci na popularności w Austrii ze względów ekonomicznych. Według stanu na rok 2024 około jedna czwarta wszystkich hodowanych krów to krowy matki – forma hodowli, która nadal dobrze sprawdza się na halach i najlepiej odpowiada dobrostanowi zwierząt, a tym samym także świadomym konsumentom mięsa.(3)
Jednocześnie turystyka piesza przeżywa prawdziwy rozkwit jak nigdy dotąd. Według danych Instytutu Austriackiego około 60 procent Austriaków i Austriaczek regularnie uprawia turystykę pieszą, a około połowa turystów wskazuje wędrówki jako główną formę spędzania czasu. (4) Jednak również takie dyscypliny sportowe jak kolarstwo górskie, a w szczególności kolarstwo górskie na rowerach elektrycznych, wspinaczka, trasy ferratowe i biegi przełajowe cieszą się ogromną popularnością, co – napędzane nieograniczonym korzystaniem z mediów społecznościowych (udostępnianie danych geolokalizacyjnych) – w niektórych popularnych miejscach prowadzi nawet do tak zwanego „nadmiernego turystyki”, jak na przykład nad jeziorami Eibsee lub Königssee w Niemczech, przy Drei Zinnen lub jeziorze Pragser Wildsee w Dolomitach, a także na schronisku Olpererhütte w Alpach Zillertalskich.
W ładne dni na halach panuje więc spory ruch – cieszy to właścicieli lokali gastronomicznych w górach i oczywiście również rolników, którzy na swoich halach oferują regionalne produkty. Turystyka i gospodarka pastwiskowa idą w parze, co jest bardzo pożądane dla drobnych gospodarstw rolnych w Austrii, ponieważ dzięki sprzedaży bezpośredniej otwierają one dla siebie znaczącą niszę, która umożliwia im utrzymanie się na rynku spożywczym, który w przeciwnym razie byłby dla nich rujnujący.
W związku z tym reklamy turystyczne przedstawiające „Alm jako miejsce marzeń” – z ich rustykalnymi chatami, dźwiękiem dzwonków krów i idyllicznym światem – są bardzo mile widziane. W końcu chodzi przecież o konsumpcję. Przyciąga to wiele osób – zarówno mieszkańców, jak i gości – którzy chcą choć na chwilę uciec od codzienności, poruszać się na średnich wysokościach i chętnie zatrzymują się w jednej z chat alpejskich. Wśród tej rzeszy ludzi są oczywiście również tacy, którzy dotychczas nie mieli zbyt wiele wspólnego z naturą. (Błędne) oczekiwania i brak kontaktu z naturą, być może w połączeniu z niewłaściwie wychowanym psem, mogą stać się problemem nie tylko w górach, ale również na halach.
Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Instytut Konrada Lorenza ds. Porównawczych Badań nad Zachowaniem (w latach 2023–2024) krowy są zwierzętami społecznymi, najlepiej czują się w jednorodnym stadzie, są ciekawe świata i postrzegają otoczenie wszystkimi zmysłami. Oznacza to, że choć zmysł wzroku jest ważny, to jeszcze większe znaczenie mają bodźce akustyczne i węchowe, które mogą wywoływać u krów zwiększoną czujność i stres. Szczególnie podkreślono „głośne, nagłe lub długotrwałe dźwięki”, a także „zapachy kojarzone z drapieżnikami”, czyli pochodzące od psów lub wilków, które wywołują „stałe reakcje strachu lub czujności” – zwłaszcza u krów macior, które instynktownie bronią swojego potomstwa.
Podsumowując, istotną rolę odgrywają więc skład stada oraz suma bodźców występujących w ciągu dnia. Szczególnie obecność psów, a dokładniej ich zapach, zwiększa czujność stada, co może eskalować aż do ataku, a „agresywne reakcje mogą utrzymywać się również wobec ludzi po oddaleniu się psa” (5).
Nie zbadano dotąd, w jakim stopniu obecność dużych drapieżników, takich jak wilk i niedźwiedź, odgrywa rolę w Austrii. Szwajcarski magazyn „Blick” donosi jednak w 2020 roku, że krowy – zwłaszcza krowy z cielętami – na obszarach, gdzie występują wilki, są znacznie bardziej nerwowe i znacznie szybciej postrzegają wędrowców z psami jako intruzów i potencjalne zagrożenie niż na obszarach, gdzie nie stwierdzono obecności wilków. (6) Fakt, że od 2018 roku liczba wilków – zwłaszcza migrujących – stale rośnie również w Austrii, potwierdza naukowy monitoring prowadzony przez Austriackie Centrum ds. Niedźwiedzia, Wilka i Rysia (7) . Jest to bez wątpienia temat, który budzi ogromne emocje, a przez to niestety czasami jest omawiany w mało konstruktywny sposób.
Il. 1: Gospodarka pastwiskowa na halach ma pozytywny wpływ na dobrostan zwierząt i sprzyja różnorodności biologicznej na halowych łąkach.
Zdjęcie: Christina Schwann
Konsekwencje ataków krów
Dotychczasowe wypadki z udziałem krów pociągnęły za sobą pewne konsekwencje. Z jednej strony konsekwencje prawne, z drugiej zaś opracowanie środków i zaleceń, które mają umożliwić bezpieczne współistnienie krów i ludzi na halach.
W kontekście prawnym na uwagę zasługuje wypadek, który miał miejsce w dolinie Pinnistal w Tyrolu w 2014 roku. Wówczas niemiecka turystka, która spacerowała z psem na smyczy, została zaatakowana przez stado krów z cielętami na często uczęszczanym, oznakowanym szlaku turystycznym i stratowana na śmierć. Postępowanie karne zostało umorzone. Następnie toczył się wieloletni proces cywilny, w którym badano zarówno odpowiedzialność rolnika, jak i turystki. W pierwszej instancji w 2019 roku rolnik został uznany za wyłącznego sprawcę i skazany na zapłatę 490 000 euro odszkodowania na rzecz rodzin ofiary. Uzasadnienie: rolnik powinien był w tym znanym miejscu zagrożenia, gdzie spotykają się liczni wędrowcy i stado krów z cielętami, oprócz istniejącego znaku ostrzegawczego, postawić również ogrodzenie. Ponadto wiedział, że krowy już dwukrotnie wcześniej reagowały agresywnie na obecność wędrowców.
Sprawa została jednak ponownie rozpatrzona przez Sąd Najwyższy i ostatecznie zarówno rolnikowi, jak i turystce przyznano po 50–50, ponieważ turystka pomimo znaków ostrzegawczych nie zachowała niezbędnej odległości od stada, a ponadto nie była w stanie na czas puścić psa, ponieważ smycz nosiła owiniętą wokół ciała za pomocą karabińczyka zatrzaskowego. Kwota odszkodowania została zmniejszona do 125 000 euro, które pokryło ubezpieczenie rolnika.(8)
10 ZALECEŃ DOTYCZĄCYCH ZACHOWANIA
Po wypadku w dolinie Pinnistal oraz po wydaniu wyroku w pierwszej instancji przez Sąd Krajowy w Innsbrucku w lutym 2019 r. wśród właścicieli hal i przedstawicieli branży turystycznej zapanowało duże poruszenie. Trzeba było zareagować, i to szybko. „Już w marcu przedstawiono »Plan działania na rzecz bezpieczeństwa na halach«” – powiedział mag. Markus Rief z Federalnego Ministerstwa Rolnictwa i Leśnictwa, Ochrony Klimatu i Środowiska, Regionów i Gospodarki Wodnej, Wydziału Komunikacji Strategicznej i Mediów. Obejmował on trzy kluczowe działania: po pierwsze, opracowanie kodeksu postępowania dla osób odwiedzających pastwiska, przy czym wzorem były dziesięć zasad FIS. Po drugie, opracowanie standardu dla gospodarki pastwiskowej i wypasu oraz po trzecie, odpowiednia zmiana Ogólnego Kodeksu Cywilnego. „Podczas opracowywania zasad przywiązano dużą wagę do osiągnięcia zrównoważonego i akceptowalnego dla wszystkich zainteresowanych stron wyniku. Celem było jak najdokładniejsze i zrozumiałe przedstawienie jak największej liczby istotnych sytuacji, wyjaśnienie zachowania zwierząt pastwiskowych w sposób zrozumiały, a jednocześnie położenie nacisku na osobistą odpowiedzialność osób odwiedzających halę” – wyjaśnia dalej Markus Rief. W procesie opracowywania zasad uczestniczyli eksperci z sekcji turystyki i rolnictwa ministerstwa, a także przedstawiciele zainteresowanych branż i organizacji. Ponadto poproszono specjalistów o ich opinię. Zaledwie miesiąc później, w kwietniu 2019 roku, dziesięć zasad zachowania zostało zaprezentowanych opinii publicznej. Tempo opracowania tych zasad jest godne uwagi, a dziesięć zasad wraz z towarzyszącymi im filmami stanowi niejako kamień milowy w historii turystyki Austrii, ponieważ w pewnym stopniu udało się zerwać z wyidealizowanym i uproszczonym wizerunkiem hal alpejskich. Tablice, ulotki i filmy są dostępne na stronie sichere-almen.at.
Rys. 2: Dziesięć zasad postępowania w kontaktach ze zwierzętami pastwiskowymi.
Źródło: www.sichere-almen.at
WPŁYW NA SYTUACJĘ PRAWNĄ
Jak już wspomniano, jednym z kluczowych działań w ramach „Planu działania na rzecz bezpieczeństwa na halach” była również zmiana w Ogólnym Kodeksie Cywilnym (ABGB). § 1320 dotyczący odpowiedzialności właścicieli zwierząt został uzupełniony w następujący sposób: Oczekiwany stopień odpowiedzialności własnej osób odwiedzających pastwiska i haly górskie zależy od zagrożeń wynikających z prowadzenia gospodarki pastwiskowej i halowej, doświadczenia w poruszaniu się po terenie oraz obowiązujących zasad zachowania.
Również tyrolska ustawa o ochronie hal została znowelizowana w 2019 r. (i uzupełniona w 2021 r.), a do jej treści dodano wyraźnie dwa punkty: po pierwsze, jasno określono, że zgodnie z § 1 „Cele” ustawa ta służy ochronie hal, mając na celu a) zapewnienie ich zrównoważonego gospodarowania leżącego w interesie publicznym oraz nowoczesnego rozwoju jako podstawy wydajnego gospodarstwa pastwiskowego oraz b) zapewnienie ich zachowania i pielęgnacji jako części krajobrazu kulturowego i rekreacyjnego.
Z drugiej strony dodano i sformułowano § 5, „Zasady zachowania na halach”, w następujący sposób: (1) Osoby odwiedzające pastwiska górskie powinny zachowywać się w taki sposób, aby nie zakłócać działalności pastwiskowej, a w szczególności aby ani one same, ani zwierzęta, które ze sobą przyprowadzają, nie niepokoiły, nie wywoływały strachu ani nie drażniły bydła pasącego się na pastwisku.
(2) W celu zapewnienia niezakłóconego funkcjonowania hal alpejskich, wzajemnego szacunku oraz uniknięcia konfliktów związanych z korzystaniem z tych terenów rząd krajowy może w drodze rozporządzenia ustanowić szczegółowe przepisy dotyczące zasad zachowania na halach alpejskich, w szczególności dla osób odwiedzających hale alpejskie, które przyprowadzają ze sobą zwierzęta.
Tyrolska ustawa o ochronie hal górskich pełni zatem rolę pionierską. Chociaż w razie wypadku zawsze należy rozpatrywać każdy przypadek indywidualnie, to jednak podkreśla się w niej osobistą odpowiedzialność odwiedzających, którzy znają zalecenia dotyczące zachowania, a hodowca zwierząt jest odpowiednio zwolniony z odpowiedzialności, o ile wywiązuje się ze swoich obowiązków. Podobna ustawa o ochronie hal istnieje w Austrii jedynie w Styrii. Nie wspomina się tam jednak wyraźnie o osobistej odpowiedzialności odwiedzających hale ani o zasadach postępowania. W Górnej Austrii ochrona hal jest regulowana przez górnoaustriacką ustawę o ochronie hal i terenów kulturowych, pozostałe kraje związkowe regulują tę kwestię za pomocą innych ustaw krajowych, natomiast w Burgenlandzie i Wiedniu nie ma porównywalnej ustawy.
Alpenverein Austria przechodzi do ofensywy
Pomimo wszystkich wysiłków i zaleceń nie udało się zapobiec kolejnym wypadkom spowodowanym atakami krów. Wręcz przeciwnie – liczba takich zdarzeń rośnie.
PROJEKT „BEZPIECZEŃSTWO W GÓRACH I NA ALPACH – Z PSEM I BEZ PSA”
Tragiczny wypadek, który miał miejsce w sierpniu 2025 roku tuż przed wejściem do schroniska Austriahütte na Dachsteinie, w wyniku którego zginął wieloletni działacz i członek honorowy Alpenverein Austria, a jego żona odniosła poważne obrażenia, skłonił największy oddział Austriackiego Klubu Alpejskiego do podjęcia zdecydowanych działań. MR Fritz Macher, jako pierwszy przewodniczący, zaprosił 21 listopada 2025 r. na sympozjum „Bezpieczeństwo w górach i na halach – z psem i bez”. Celem nie jest – jak stwierdził Fritz Macher – szczegółowa analiza wypadku ani tym bardziej wskazywanie winnych, ale „przede wszystkim znalezienie odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób można by w przyszłości w miarę możliwości zapobiegać tego typu wypadkom”. Było to o to ważniejsze, że pary, która uległa wypadkowi, nie pasowała do żadnego z powszechnych stereotypów: byli oni doświadczonymi alpinistami, od dziesięcioleci działali w Stowarzyszeniu Alpejskim jako opiekunowie młodzieży i instruktorzy, doskonale znali zasady zachowania na halach i byli doświadczonymi właścicielami psów. Mimo że obie osoby najwyraźniej nie popełniły żadnego błędu, doszło do tragicznego wypadku.
Na zaproszenie przybyli przedstawiciele stowarzyszeń alpejskich, organizacji Agrarmarketing Austria, urzędowy weterynarz okręgu administracyjnego Lienz, przewodniczący lokalnego stowarzyszenia rolników, rolnik i trener bydła, przedstawiciele
Służby ratownictwa górskiego, rady gminy oraz burmistrza. Jedynie przedstawiciele branży turystycznej nie pojawili się na tym pierwszym wydarzeniu, co zostało jednoznacznie ocenione jako negatywny sygnał w kontekście przyszłych strategii komunikacyjnych. Ponadto konsultant i mediator inż. Peter Kapelari otrzymał zlecenie, aby oprócz wygłoszenia referatu wprowadzającego w ramach sympozjum, kierował również uruchomionym następnie projektem pilotażowym w regionie, przy wsparciu naukowym Instytutu Geografii Uniwersytetu w Innsbrucku.
Cele sympozjum i odbywających się po nim warsztatów zostały jasno określone:
→ Jak najskuteczniejsze zapobieganie kolejnym wypadkom z udziałem zwierząt pastwiskowych
→ Zapewnienie jak najmniejszych zakłóceń w gospodarowaniu pastwiskami alpejskimi
→ Szacunek dla własności gruntów i wysiłku włożonego w rolnictwo górskie
→ Zapewnienie bezpiecznego korzystania z terenów rekreacyjnych, również z psami
→ Życzliwe traktowanie siebie nawzajem i kultura gościnności
→ Stworzenie „przykładu najlepszych praktyk”
Il. 3: Fritz Macher, prezes Alpenverein Austria, podczas sympozjum „Bezpieczeństwo w górach i na halach – z psem i bez” w dniu 21 listopada 2025 r. w Ramsau am Dachstein.
Zdjęcie: Imre Antal
W ramach sympozjum wszyscy zgodzili się, że dziesięć znanych zaleceń dotyczących zachowania na halach to za mało, jeśli z powodu braku informacji nie da się zaplanować wycieczki z wyprzedzeniem
może odpowiednio zaplanować. Jak już poruszono w projekcie DIGIWAY kraju związkowego Tyrol oraz sformułowano w artykule Waltera Würtla i Petera Plattnera „Trudna droga” w czasopiśmie „analyse:berg”, lato 2025 r., nr 29, s. 54 i nast., sformułowano to w następujący sposób: „Nie chodzi tu o wykrywanie w terenie »typowych zagrożeń alpejskich«, takich jak obryw kamieni (lub też stada krów z cielętami, przyp. red.) w terenie i zaznaczyć je na mapach, ale o poinformowaniu o istniejącym i znanym »podwyższonym ryzyku zagrożeń naturalnych« jako takim”, chodzi przede wszystkim o komunikację cyfrową za pośrednictwem interfejsów, aby udostępnić te informacje na wszystkich popularnych platformach i portalach turystycznych.
To nie jest taka „impreza na życzenie”, jak w Szwajcarii. Na stronie schweizer-wanderwege.ch wszystkie obszary, na których przebywają stada krów z cielętami oraz psy pasterskie, są dostępne cyfrowo na mapach wraz z podaniem godzin, co znacznie ułatwia planowanie wycieczek, zwłaszcza właścicielom psów.
Wydaje się jednak, że w Ramsau – pomimo towarzyszącej temu pracy licencjackiej Benedikta Manuela Weinbergera zatytułowanej „Podejścia oparte na mapach w komunikacji na przykładzie projektu dotyczącego krów matecznych w regionie Dachstein” – na stan na koniec lipca 2026 r. nie działa to w zakładanym zakresie. Z jednej strony rolnicy z pastwisk alpejskich chcą, aby mapa służyła wyłącznie jako wewnętrzne narzędzie komunikacyjne, z drugiej zaś strony dokładne wyznaczenie granic pastwisk dla krów macior wydaje się trudne, ponieważ krowy macior występują wszędzie przynajmniej w niewielkiej liczbie (stada krów mlecznych, stada krów macior, młode zwierzęta). Podejście przyjęte w pracy licencjackiej pozostało zatem „raczej teoretyczne”, jak przyznaje Peter Kapelari. Podkreśla jednak dobrą atmosferę rozmów i otwartość rolników z hal podczas dwóch dotychczasowych warsztatów, a także współpracę z branżą turystyczną. Ta już teraz stawia na szerokie informowanie, a Kapelari jest przekonany: „Przekaz jest rozpowszechniany, nie trzeba tu niczego wymyślać od nowa”. Poza tym w regionie, w związku z dwoma ostatnimi wypadkami śmiertelnymi (Dachstein 2025 i Tyrol Wschodni 2026), odnotowuje się znacznie ostrożniejsze i bardziej zdyscyplinowane zachowanie, zwłaszcza ze strony właścicieli psów.
WSTĘPNE WNIOSKI I DZIAŁANIA
Kwestie odpowiedzialności Wśród rolników z Ramsau nadal panuje jednak niepewność co do kwestii odpowiedzialności. W styryjskiej ustawie o ochronie hal nie wspomniano tak wyraźnie o osobistej odpowiedzialności osób odwiedzających hale, jak ma to miejsce w ustawie tyrolskiej. Znaki zakazu wprowadzania psów, które w Ramsau zostały samodzielnie umieszczone przez właścicieli gruntów, nie mają mocy prawnej, co potwierdza ogólna pisemna ekspertyza Petera Kapelari dotycząca kwestii odpowiedzialności. Można im przypisać co najwyżej funkcję ostrzegawczą, która być może jest bardziej dobitna niż stosowane zazwyczaj zielone znaki (rys. 4) Izby Rolniczej i Związku Alpejskiego, informujące o stadach krów z cielętami.
Również w tej kwestii Tyrol wyprzedza innych o krok: Goście wchodząc na pastwisko (przez bramki dla bydła, przejścia nad ogrodzeniem, bariery dla bydła itp.) są informowani o obecności zwierząt pastwiskowych oraz, tam gdzie występują, stad krów z cielętami za pomocą pomarańczowych tablic ostrzegawczych w ramach inicjatywy „Bergwelt Tirol – gemeinsam erleben” (Świat gór Tyrolu – wspólne przeżycia) realizowanej przez kraj związkowy Tyrol. Na często uczęszczanych szlakach umieszczono dodatkowo dziesięć zaleceń dotyczących zachowania w języku niemieckim i angielskim, co widać na rys. 5 na przykładzie stacji górskiej Patscherkofel.
Gdyby te znaki zostały teraz uwzględnione na mapach cyfrowych – najlepiej wraz z informacjami o czasie – byłby to już duży krok naprzód w planowaniu tras, przynajmniej w Tyrolu. Jest to w każdym razie przykład, za którym chcą podążać również mieszkańcy Ramsau.
Rys. 4: Tablica informacyjna dotycząca stada krów z cielętami, umieszczona przez Izbę Rolniczą i Związek Alpejski.
Rys. 5: Tablice ostrzegawcze na Patscherkofelu.
Zdjęcia: Christina Schwann
Działania budowlane
Znaleziono rozwiązanie dla miejsca wypadku przed schroniskiem Austriahütte. Obszar wyraźnie określony jako „punkt newralgiczny” (rys. 6) zostanie „zabezpieczony” za pomocą ogrodzenia pastwiskowego oraz przejścia zabezpieczonego przed zwierzętami pastwiskowymi. Koszty tych działań ponoszą wspólnie Alpenverein Austria jako zarządca szlaku oraz właściciel pastwiska.
Konsekwencja – schronisko Austriahütte
Właścicielka schroniska Austriahütte, Katharina Wallner, sama wprowadziła praktyczne i proste rozwiązanie: od sezonu 2026 nie oferuje już pokoi dla osób z psami. „Już samo to sprawia, że wędrowcy z psami nie przychodzą do mnie już późnym popołudniem. Krowy powinny mieć spokój przynajmniej wieczorem i rano”.
Komunikacja
Projekt pilotażowy nie został jeszcze zakończony. Ogólnie rzecz biorąc, ma on jednak pokazać, w jaki sposób w regionie o dużym natężeniu ruchu turystycznego można pogodzić gospodarkę alpejską z potrzebami osób poszukujących wypoczynku (z psami) oraz w jaki sposób można informować o tzw. „strefach spotkań” i łagodzić napięcia na miejscu – w razie potrzeby poprzez działania budowlane. Podkreśla się konieczność współpracy wszystkich zainteresowanych stron, takich jak właściciele gruntów, hodowcy alpejscy, stowarzyszenia alpejskie i branża turystyczna, a także rolę zaangażowanej osoby, która przejmie rolę „lidera”.
Rys. 6: Do śmiertelnego wypadku przed hutą Austriahütte doszło w okolicy tej drogi dojazdowej.
Zdjęcie: Policja alpejska
Wnioski
Rzeczywiste ataki krów na ludzi zdarzają się bardzo rzadko. Wiele wypadków wynika raczej z „pośredniego” kontaktu z krową, na przykład gdy z obawy omija się stado krów z dużej odległości, wchodzi się na trudny do pokonania teren lub teren, na którym istnieje ryzyko upadku, albo zaplącze się w ogrodzenie. Czasami krowy zbliżają się również z niewinnej ciekawości. Jednak zbyt mała odległość może szybko stać się niebezpieczna już ze względu na sam rozmiar i wagę zwierząt – mogą one (nieumyślnie) potrącić, zepchnąć lub przewrócić osobę.
Jednak skutki i charakter urazów po prawdziwym ataku krowy należą do najbardziej dramatycznych, jakie znamy w sportach górskich. Podobnie jak w wielu innych dyscyplinach sportów górskich (zwłaszcza w kontekście pełnienia funkcji przewodnika) na pierwszym planie nie stoją tutaj konsekwencje prawne dla potencjalnie odpowiedzialnej osoby – które zresztą w prawie cywilnym są zazwyczaj pokrywane przez ubezpieczenie – ale raczej konsekwencje osobiste. Nikt – ani właściciel pastwiska, ani funkcjonariuszka policji górskiej, ani inni goście pastwiska – nie chce natrafić na osoby śmiertelnie lub ciężko ranne przy szlaku turystycznym – niezależnie od tego, czy towarzyszy im pies, czy nie. Już choćby z tego powodu należy bezwzględnie zapobiegać tego typu zdarzeniom.
👉Wnioski
- Wobec krów na halach należy zawsze okazywać szacunek.
- W miarę możliwości należy zachować dużą odległość, zachowywać się spokojnie i nie próbować przyciągać uwagi zwierząt – innymi słowy, należy – w miarę możliwości – przestrzegać dziesięciu oficjalnych zaleceń dotyczących zachowania. „W miarę możliwości” dlatego, że na przykład ominięcie stada, jak zalecono w punkcie szóstym, ze względu na ukształtowanie terenu jest czasami niemożliwe lub bardzo trudne. Można wtedy łatwo poślizgnąć się, upaść, doznać obrażeń lub znaleźć się na tak trudnym terenie, że nie da się dalej iść i dosłownie utkniesz. Należy więc rozważyć sytuację, a w razie potrzeby mieć na uwadze również opcję zawrócenia.
- Należy mieć świadomość, że własne, niewłaściwe zachowanie (zbliżanie się do zwierząt, głaskanie, fotografowanie z bliska, karmienie itp.) może skutkować współodpowiedzialnością za późniejszy wypadek. Z drugiej strony należy zwracać uwagę osobom, które wykazują takie zachowanie, i udzielać im odpowiednich wyjaśnień.
- Dobrze wyszkolony pies, przyzwyczajony do gór, jest wspaniałym towarzyszem podczas wędrówek i wypraw górskich – to bez wątpienia. Jednak jako właściciel psa należy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze: krowy – zwłaszcza krowy z cielętami – są wrażliwe na obecność psów, a w szczególności na ich zapach, który pozostaje również na ludziach. Po drugie: to niekoniecznie (niewłaściwe) zachowanie własnego psa lub właściciela musi prowadzić do ataku. Nie wiadomo, co stado przeżyło wcześniej i jak wysoki jest poziom stresu. Stwierdzenie „Ale mój pies i tak jest grzeczny” w takiej sytuacji po prostu nie pomoże.
- Już w szkole dla psów należy poruszyć temat wizyty na halach z psem: jak pies powinien się zachowywać na terenach halowych? Co należy zrobić w razie ataku?
- Planowanie wycieczek powinno być dostosowane pod względem czasu i miejsca tak, aby omijać pastwiska alpejskie – zwłaszcza te, na których przebywają stada krów z młodymi – co oznacza, że wędrówki z psem po typowych regionach alpejskich najlepiej odbywać dopiero jesienią.
- A propos planowania wycieczek: kto chce poruszać się samodzielnie, musi się wcześniej dobrze przygotować. Jeśli jednak brakuje istotnych informacji, jest to trudne do zrealizowania. Z tego powodu należy pilnie podjąć działania mające na celu umieszczenie na mapach cyfrowych ostrzeżeń dotyczących stad krów z cielętami (które w terenie są zazwyczaj już umieszczone), tak aby można było uzyskać do nich dostęp wraz z odpowiednimi informacjami o terminach wypasu na halach.
- Na początku sezonu turystycznego i alpejskiego organizacje turystyczne oraz stowarzyszenia alpejskie powinny konsekwentnie informować za pośrednictwem różnych kanałów o tym, jak należy zachowywać się na halach. Goście muszą zostać poinformowani przed wyjazdem o zagrożeniach – zwłaszcza w przypadku podróży z psem – a w idealnym przypadku należy zaproponować im alternatywne terminy (np. jesień).
- Trasy przyjazne psom, które są specjalnie polecane, należy opracowywać w ścisłej współpracy z uwzględnieniem lokalnych warunków oraz w porozumieniu z właścicielami hal.
- Obowiązki właścicieli zwierząt są określone w różnych ustawach federalnych i krajowych. Należy wyraźnie zaznaczyć, że miejsca, w których zwierzęta pastwiskowe i osoby korzystające z terenów rekreacyjnych nieuchronnie stykają się ze sobą z powodu wąskich przejść, należy zabezpieczyć za pomocą środków budowlanych – zanim dojdzie do wypadku.
- W żadnym wypadku nie należy wypędzaćzwierząt, które zwracają na siebie uwagę. Znaki ostrzegawcze wzorowane na tyrolskich, zatwierdzone przez władze i zgodne z przepisami dotyczącymi ochrony przyrody, są sensownym rozwiązaniem i stanowią ważny element w świetle orzecznictwa.
Przypisy i bibliografia
- Bätzing, Werner: Między dziką przyrodą a parkiem rozrywki – traktat kontrowersyjny o przyszłości Alp, wydanie pierwsze 2015, Zurych, Rotpunktverlag.
- Sieć „Zukunftsraum Land”: Arkusz informacyjny: Gospodarka pastwiskowa w Austrii, maj 2026 r.: Dostęp 20 lipca 2026 r.: https://www.zukunftsraumland.at/ wp-content/uploads/2026/05/nzl_factsheet_weidewirtschaft-in-oesterreich_ barrierefrei.pdf
- Wyższa Federalna Szkoła Rolnicza i Instytut Badawczy w Raumberg-Gumpenstein: Projekt „MuKuh Weide: Wpływ wypasu na pastwisku lub karmienia w oborze na wydajność krów macior i ich cieląt”, DaFNE, czas trwania projektu: 01.01.2025 – 31.12.2030. Źródło z dnia 20 lipca 2026 r.: https://dafne.at/projekte/mukuh-weide
- Instytut Austrii: Wędrówki w Austrii: rozrywka z długą tradycją. Źródło z dnia 20 lipca 2026 r.: https://www.oesterreichinstitut.com/at/ wandern-in-oesterreich/
- Instytut Badań Porównawczych nad Zachowaniem im. Konrada Lorenza, kierownik projektu: dr Herbert Hoi: Projekt: Turystyka: potencjał konfliktowy. Finansowanie: BIOS Science Austria – Stowarzyszenie na rzecz Promocji Nauk o Życiu, czas trwania projektu: 01/2023–05/2024, raport końcowy: 22.01.2026. Dostęp: 20 lipca 2026 r.: https://www.bios-science.at/almwirtschaft-und-tourismuskonfliktpotential/
- Blick: Im więcej wilków krąży w okolicy, tym bardziej agresywnie reagują krowy z młodymi, 09.06.2020. Źródło z dnia 27 lipca 2026 r.: https://www.blick.ch/news/grossraubtiere-je-mehr-woelfe-herumlaufen-desto-aggressiver-reagieren-mutterkuehe-id15928804.html
- Austriackie Centrum Niedźwiedzia, Wilka i Rysia, mapy występowania wilka. Dostęp: 27 lipca 2026 r.: https://baer-wolf-luchs.at/verbreitungskarten/wolf-verbreitung/
- OGH – Sąd Najwyższy: 30 kwietnia 2020 r., orzeczenie OGH – atak na krowę na pastwisku alpejskim: odpowiedzialność rolnika i współwina. Źródło z dnia 25 lipca 2026 r.: https://www.ogh.gv.at/entscheidungen/kuhattacke-auf-deralm-haftung-des-landwirts-und-mitverschulden-des-wanderers/


